MINIMALIST GRUNGE

IMG_6844

IMG_6867

IMG_6853

IMG_6835

IMG_6863

IMG_6827

IMG_6808Hat- Reserved
Trousers- No name
Shoes- H&M
Crop-top- H&M
Sweater- Zara Man (second hand)
Bag- H&M

 

Hi everyone!

I Just realized that the next fashion show is just 2 months away and my project for this semester is not existing yet… I also want to participate in this contest for young fashion designers, but with this huge amount of sewing and designing I think I won’t get a chance to sleep for the next few weeks just like the last time I had exam session (considering I have two exam sessions at one time). Well, thank God for caffeine.  At least I will have a lot of interesting projects for  you on this blog 😉

But going back to actually wearing clothes, not making it, I would describe today’s outfit as “minimalist grunge” (I guess I can describe my whole style with these words). Most of the time the only color I’m wearing is the one on my hair, so this outfit is achromatic as well. I paired black velvet leggings with a crop-top and suede shoes. Everyone always asks me about this sweater from the pictures below.  I’ve  bought it in a second hand shop, but originally it is from Zara Man.

~~

Hej kochani!
Właśnie zdałam sobie sprawę z tego, że kolejny pokaz mody 2 miesiące, a ja z moim projektem semestralnym jestem w… lesie. Po drodze chcę też startować w jednym konkursie ze swoją kolekcją, więc przy tylu sylwetkach do zaprojektowania i odszycia zapowiada się na to, że znowu nie będę spać przez cały miesiąc sesji (nie wspominając o tym, że będę miała dwie sesje egzaminacyjne w tym samym czasie). No trudno, przecież istnieje kofeina. Poza tym przynajmniej będę miała dużo ciekawego materiału dla Was na bloga 😉

Przechodząc do noszenia, a nie tworzenia ubrań, dzisiejszą stylizację określiłabym jako „grunge’owy minimalizm” (jak z resztą cały mój styl). Zazwyczaj jedyny kolor który mam na sobie to ten na włosach, więc nic dziwnego że i tym razem mój strój jest achromatyczny. Czarne welurowe legginsy połączyłam z krótkim golfem bez rękawów i zamszowymi sztybletami. O bluzę ze zdjęć pytają wszyscy moim znajomi, więc zaznaczam, że kupiłam ją w second handzie i pochodzi z Zary z działu męskiego, także niestety ciężko będzie wyśledzić taką samą jeśli ktoś miałby na nią ochotę.

One Comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *